poniedziałek, 13 października 2014

Rysowanie!



Lubicie rysować? 

Zaledwie 2 lata temu, było to moją pasją. Wszystko zaczęło się od popularnego serialu anime "Naruto". Pamiętacie? Zaczęłam zagłębiać się w świat mangi. 


(jest to jeden z pierwszych moich rysunków)


Teraz przedstawię wam próbkę moich rysunków z ostatniego czasu. Są to jak to ja nazywam "konturówki". Niestety nigdy nie miałam czasu, żeby wzbogacić je w światłocienie i inne poprawki. Pierwszy rysunek poniżej zajął mi bardzo dużo czasu. Musiałam dopracowywać każdy malutki szczegół. 




Ten jest z dedykacja dla was, moich czytelników! 



 Do tej pory zachwycam się tym słodziakiem :3



Tak jak ta pani na dole powinniśmy podchodzić do życia z uśmiechem na twarzy :)



No i różyczka. Wiem, że mogłam się bardziej postarać.



Na dziś to już wszystko. Mam jeszcze więcej takich rysunków. Pytanie tylko czy chcecie więcej? :)

sobota, 11 października 2014

Domowa swieczka DIY


Postanowiłam zrobić post jednocześnie przedstawiający DIY i wykonane zdjęcia
Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam siedzieć wieczorem przy zapalonej świeczce, szczególnie z chłopakiem. Ten przyjemny nastrój, przy cieplej herbatce, gdzie tylko część pokoiku jest oświetlona... To jest to :) Nie chciałam marnować większych świeczek i znalazłam te jednorazówki. Spójrzcie co zrobiłam. 

Postanowiłam zrobić post jednocześnie przedstawiający DIY i wykonane zdjęcia


Sami chyba widzicie, że to nic specjalnego, ale efekt jest 100% lepszy, niż zwykła świeczuszka, która stoi samotna na środku stołu. Idźmy więc po kolei. 

Najpierw przygotujcie rzeczy, które są widoczne na zdjęciu, jak i pomocnicze (klej,nożyczki)





Następnie Robimy cyrklem półkole (ja odrysowywałam od małej przykrywki do garnka, bo cyrkiel miał za małą szerokość + małe półkole, a potem wycinamy to.






Postanowiłam zrobić sobie dodatkowo dziureczki a następnie zakleiłam je bibułą dla lepszych efektów. 



Nie pozostało już nic innego jak tylko skleić końce wyciętej figury tak, by powstał nam mały abażurek :)



No i Gotowe!


Można tez wykorzystać pomysł ze szklanką :)



A tak wygląda wieczorem zapalona :)


Jeśli chcecie robić efekt z kropkami to radze użyć kartki z blogu technicznego. Przy zapalonej świeczce bibułka nie będzie przebijać :) 
I jak? Podoba się? Czekam na komentarze kochani! :3


czwartek, 9 października 2014

Nominacja-Liebster Blog Award





Witajcie kochani! 

Jako, że bloga prowadzę od niedawna na początku nie miałam pojęcia na czym polega Liebster Blog Award. Wystarczyło, że podpatrzyłam na innych blogach i od razu się połapałam. Dziękuję więc za nominację autorce bloga http://zakochanawpasji.blogspot.com . Jest to świetny blog, na którym dziewczyna pokazuje jak zrobić cudne paznokcie.
A teraz zapraszam do czytania :)





1. Co/kto Cię skłonił do założenia bloga?
Właściwie to myślałam o tym już od dawna, ale postanowiłam się wstrzymać, bo sądziłam, że nie poradzę sobie z jego prowadzeniem. Jednak przekonał mnie do tego mój chłopak i jego siostra. Stwierdziłam, że czemu by nie spróbować? :)

2. Czy planujesz jakieś zmiany na twoim blogu, jak tak to jakie?
Planuje zmienić w najbliższym czasie design bloga (do tej pory zastanawiam się nad wyborem tła), żeby wyróżniał się wśród innych. Planuję też zrobić nagłówek z własnego zdjęcia. Cały czas staram się dokonywać zmian, żeby coś się tu działo. :)

3. Czy doznałaś jakichś nieprzyjemności w związku z prowadzeniem bloga?
Wręcz przeciwnie! Można tu poznać mnóstwo wspaniałych osób, u których można zasięgnąć poradę i na odwrót. Jest jedna rzecz, która mi się tu nie podoba. Blogerki, które odwiedzają mojego bloga i dodają komentarz nawet nie czytając wcześniej wpisu. Nie ważne, że na zdjęciach, które dodałam jest moja przyjaciółka o czym wspomniałam na samym początku, ale one twierdzą, że mam bardzo ładne włosy i jestem piękna. Żenujący jest też wyścig szczurów, który niestety jest bardzo widoczny w blogosferze, aby uzbierać jak najwięcej obserwatorów. Przykładem jest blogerka http://blogmanekineko.blogspot.com/, która zajrzy na twojego bloga tylko po to, żeby wykonać takie działanie jak "kopiuj wklej" (fajne zdjęcia, super wpis) i więcej nie wrócić.




4. Czy nawiązałaś jakieś bliższe znajomości poprzez sferę blogową?
Specjalnie bliskich znajomości nie nawiązałam, ale jest kilka blogerek, które naprawdę, mnie motywują do dalszych działań i które chciałabym wspierać duchowo jeśli chodzi o ćwiczenia. Jest też dużo osóbek, które dodają szczere komentarze, co sprawia, że w moim serduszku robi się cieplutko i milutko. :)

5. Co jest Twoją największa pasja? Opowiedz nam o tym.
Jeszcze 2 lata temu moją pasją było rysowanie głównie postaci mangowych. Kupiłam kilka poradników i wychodziło mi to nawet dobrze. Niestety zabrakło mi czasu na rysowanie i odstawiłam to na bok. Obecnie moją pasją jest fotografowanie. Ujmowanie wszystkich chwil i miejsc lub obiektów, które widzieliśmy, jest to coś wspaniałego! Gdy biorę lustrzankę do ręki, jestem w raju! 

6. Wierzysz w miłość na całe życie?
Oczywiście, że wierzę. Jestem od 2 lat w związku na odległość. Mimo tego widuję, się z chłopakiem kiedy tylko mogę (sylwester, ferie zimowe, majówka, wakacje) i jesteśmy szczęśliwi. Jest strasznie ciężko, ale uważam, że ten dystans umacnia nasz związek i to bardzo. Codzienne rozmowy przez telefon pozwalają nam to wytrwać. Jestem pewna, że nigdy nikogo innego nie pokocham tak mocno jak jego.

7. Komu się zwierzasz z problemów i płaczesz w rękaw gdy jest ci źle?
Zwierzam się ze wszystkiego właśnie mojemu chłopakowi, któremu mogę powiedzieć wszystko, i zawsze otrze mi łzy. Gdy jesteśmy na dystans, zastępują go przyjaciółki. 




8. Chciałabyś wrócić do czasów podstawówki? Uzasadnij.
Szczerze? Brakuje mi tego dzieciństwa, kiedy to wychodziło się na podwórko bawić z koleżankami i kolegami, a jedynym zmartwieniem było to, żeby nie wrócić zbyt późno do domu. Tęsknie za tym i jak patrzę na dzieciaków, które spędzają czas przed komputerami zamiast biegać po podwórku i bawić się w podchody, to załamuje się.

9. Opowiedz nam jedna anegdotę z Twojego dzieciństwa.
Pamiętam jak niedaleko mojego podwórka stał opuszczony warsztat (być może samochodowy), który był już ruiną. Któregoś dnia kolega opowiedział nam historyjkę, że mieszkała tam rodzina, pewien mężczyzna wraz z żoną i córką oraz psem. W warsztacie wybuchł pożar i żona z córką zginęły, a mężczyzna? Nie wiadomo co się z nim stało. Ponoć nocą straszyło w środku, a w oknie zawsze pojawiał się ich pies i wył. Byłam mała, więc uwierzyłam w to. Zakładaliśmy się kto dojdzie do ostatniego okna i zajrzy do środka. Zawsze dochodziłam tylko do pierwszego. Żeby nikt nie wygrał, któregoś dnia ulepiłam z plasteliny sztuczne oko i chciałam podłożyć przy jednym z okien myśląc, że się wystraszą. Mimo, że żart mi nie wypalił do dziś nie wiem jak ten warsztat wyglądał w środku. Gdy wszystko sobie teraz przypominam, to aż śmiać mi się chciało z samej siebie. :D  

10. Gdybyś mogła cofnąć się w czasie i zasugerować rodzicom jak mają dać Ci na imię.. co byś zaproponowała?
Anastazja lub Alicja :)

11. Podaj jedną rzecz, która bardzo lubisz w swoim wyglądzie.
Zdecydowanie paznokcie! Mogą mieć po 3 centymetry i się nie łamią :)




Moje pytania!

1. W jakim celu założyłaś bloga?
2. Załóżmy, że jutro ma być koniec świata. Co robisz?
3. Co myślisz o miłości? Można kogoś kochać do końca życia? 
4. Wierzysz w przyjaźń damsko-męską?
5. Myślisz, że można znaleźć w tych czasach prawdziwego przyjaciela? 
6. Jakie masz zdanie na temat aborcji?
7. Jak sobie wyobrażasz siebie za 10 lat?
8. Gdybyś trafiła na złota rybkę, jakie byłoby twoje życzenie? 
9. Opisz jak twoim zdaniem powinien wyglądać twój wymarzony świat (m.in. jak powinni postępować ludzie)
10. Jakie masz zainteresowania? 
11. Chciałabyś opowiedzieć nam o doświadczeniu, które odmieniło w jakimś stopniu twoje życie?


Nominuję:





To już wszystko na dziś moi kochani! 
Miłego dnia :)





wtorek, 7 października 2014

A moze sesja?


Kochani!
Na wstępie chciałabym wam podziękować za te 105 przysiadów od was! Nogi mi odpadały pod koniec, ale walczyłam z tym do końca! Czuję jakbym miała nogi ze stali. Laski, jest moc! 


Ostatnio po długim czasie braku posiadania swojej ładowarki do lustrzanki, postanowiłam dorwać się do niej i poeksperymentować. Kupiłam ją 2 miesiące temu, więc nie znam się zbytnio na fotografii i jeszcze nie do końca poznałam swoją koleżankę. Jednak przy dłuższym kontakcie z nią stałyśmy się przyjaciółkami. Staram się odkrywać wszystkie jej opcje, kombinować z przysłoną i z ostrością. Stwierdziłam, że spróbuje zrobić przyjaciółce amatorską sesję. Ocenicie? :)


































I jak wrażenia? :)

Jeśli popełniam jakiś błąd, chcę żebyście udzielili mi wskazówek. Mam nadzieję, że waszym zdaniem spisałam się dobrze. Teraz czekam na komentarze!
Buziaki! :)  






   

sobota, 4 października 2014

Chce cwiczyc! Od czego zaczac?


Chcesz ćwiczyć? Świetnie! Jestem z ciebie dumna. Nie wiesz od czego zacząć? Ja ci w tym pomogę! :)



       Zmierz się!

Centymetr ma być twoim przyjacielem. Możesz się też zważyć, ale skorzystaj z tego tylko dwa razy, pierwszy raz zanim zaczniesz swoją przygodę z aktywnym trybem życia, a drugi np. za pół roku, aby sprawdzić jak dużo nam kilogramów uciekło. W okresie twojej przemiany waga nie będzie ci już potrzebna, ponieważ ona nie powie ci czy schudłaś w pasie czy na nogach. Nie sugeruj się więc wagą i nie sprawdzaj ile zgubiłaś kilogramów po miesiącu. Poprzez ćwiczenia masa mięśni rośnie, a tłuszcz jest spalany, dlatego waga jest nasza kłamczuszką.  


  


W których miejscach się zmierzyć? 

  • talia (w najwęższym miejscu)
  • biodra (w najszerszym miejscu)
  • udo (w najszerszym miejscu)
  • łydka (w najszerszym miejscu)

Wyniki zapiszcie sobie na karteczce, a za miesiąc powtórzcie pomiary :)





Wskazówka!

Pamiętaj, żeby przed treningiem nie być głodną. Wtedy trening stanie się efektywniejszy. Będzie ci łatwiej dać z siebie wszystko, a mięśnie będą pięknie wykształcone. Najlepiej jest zażyć mały posiłek godzinę przed treningiem lub duży posiłek odczekując minimum 2 godziny. 


Ograniczanie kalorii

Dużo kobietek uważa, że jedząc mało uda im się schudnąć. Problemem jest to, że one jedzą zazwyczaj tylko 1 posiłek na dzień. To nie jest rozwiązanie! Takie ograniczanie prowadzi do spowolnienia naszego metabolizmu, a wtedy nasz organizm broni się przed niedożywieniem i odkłada resztki w postaci tkanki tłuszczowej. Chyba nie chcecie tego? 




Wiedz, że nawet banan z jabłkiem jest traktowany jako normalny posiłek! 



Wyzwanie przysiady

Wpadłam na pewien pomysł. Chce, żebyście to wy były moimi trenerkami. Jak to zrobić? Już wyjaśniam. 
1 komentarz = 5 przysiadów, które zrobię na jutrzejszym treningu. Wy komentujecie, a ja robię pełne przysiady z podskokami do góry. Dziewczynki czekam na was! Podejmuję wyzwanie i działamy!!!   



wtorek, 30 września 2014

Czas wziac sie w garsc!




Kobietki! Najwyższa pora, by zadbać o siebie!
Tak jak już pisałam: MOŻEMY WSZYSTKO. WYSTARCZY TYLKO CHCEĆ. Wiecie co? Niektóre z was zasługują na dużego kopa w tyłek! Pisze teraz do tych kobitek, które powtarzają ciągle "NIE CHCE MI SIĘ", a potem narzekają, że są grube i na pewno im się nie uda. Co to w ogóle ma znaczyć? Zastanawiałyście się kiedyś nad tym, co czuja osoby niepełnosprawne jeżdżące na wózkach? Jestem pewna, że nie raz rozpaczały nad tym, że już nigdy nie staną na nogach i nie dotkną niczego dłonią. Oni chcieliby, ale nie mogą. A wy? Macie możliwości i nie chcecie z tego korzystać. Laski! Co jest z wami? Pokażcie, że chcecie. Wierze, że jesteście silne. Każda z was może znaleźć w sobie motywację. 




   


Chcę podzielić się z wami moim własnym doświadczeniem. Przyznam się szczerze, że nigdy nie bawiłam się w jedzenie warzywek i w eksperymentowanie dań, ponieważ jestem niejadkiem. Staram się do tej pory jeść to, co jest zdrowe i w ustalonych przez siebie porach. Jeśli chodzi o moją  aktywność fizyczną, na początku postanowiłam z dnia na dzień, że spróbuje kilka ćwiczeń. Nie zamierzałam ćwiczyć codziennie. Chciałam skosztować tylko odrobiny pracy mięśni i zrobić samej sobie mały sprawdzian. Wiecie co? Po pierwszym treningu spodobało mi się to! Te pół godziny ćwiczeń sprawiło, że uwolniłam wszystkie negatywne emocje i chciałam więcej. Byłam z siebie dumna, bo nie było łatwo. Następnego dnia postanowiłam znowu poćwiczyć. Przyznam, że przez pierwsze 2 tygodnie zmuszałam się do tego, ale później weszło mi to w codzienność. Po każdym treningu czułam się wykończona i moje mięśnie były jak wata, ale mimo tego, po chłodnej kąpieli czułam się lekko. Już po miesiącu ćwiczeń zobaczyłam pierwsze zarysy mięśni szczególnie na nogach, a brzuch stopniowo malał. Poczułam się szczęśliwa, ale tylko przez chwilę bo spodziewałam się, że po takim czasie będę o wiele szczuplejsza. I w tym właśnie etapie już się poddajecie, bo twierdzicie, że to jest bez sensu. 






Mimo wszystko postanowiłam ćwiczyć dalej. Gdy wskazówki zegara wybijały 19:00, od razu rzucałam wszystko i brałam się za ćwiczenia. Nawet nie wiecie jaką mi to sprawiało przyjemność. Z momentem pojawienia się pierwszych efektów zaczęłam nawet lubić swoje ciało. Koncentrowałam się na sobie i nie traciłam energii na rzeczy nieistotne. Po 4 miesiącach ćwiczeń postanowiłam zrobić sobie przerwę. Zbliżające się ferie zimowe sprawiły, że naszła mnie chwila słabości. Pozwoliłam sobie na skosztowanie słodyczy. Po mojej ciężkiej pracy z Ewą Chodakowską dużo osób z mojego otoczenia (nie wiedząc, że ćwiczyłam) mówiło mi, że schudłam, ale ja nie zauważałam aż tak wielkich efektów przez codzienne przyglądanie się w lustrze. Tydzień temu miałam w szkole badania u pielęgniarki. Dowiedziałam się, że od listopada 2013 roku moja waga spadła z 70 kg do 62 kg! Nawet nie wiecie jak wspaniałym uczuciem jest usłyszeć taką wiadomość. Dzięki temu postanowiłam od nowa zacząć pracować nad swoim ciałem. Odnalazłam swoją motywację. Dało mi to porządnego kopa! Można? Można! :)
Dziewczynki! Dalej więc będziecie siedzieć w miejscu, czy chcecie zażyć pigułki szczęścia w postaci treningu? Zachęcam was gorąco do ćwiczeń z Ewą. To naprawdę działa!!!



Postanowiłam ułożyć własny regulamin, który będzie mnie pilnować




Dodatkowo dodaję linki do zdjęć blogerki Nicoli Piątek, która  postanowiła zadbać o siebie i też poświadczy, że warto popracować nad swoim ciałem. Dziś czuje się piękną i wartościową kobietką :)



To jak? Ćwiczymy? :)







sobota, 27 września 2014

Loom Bands

Zauważyłam, że dużo nastolatek zaczęło bawić się kolorowymi gumeczkami. Nie sądziłam, że z takich zwykłych gumeczek można zrobić bransoletkę, a co jeszcze najlepsze etui na telefon :)
Zaczęło mnie to strasznie ciekawić i postanowiłam któregoś dnia wybrać się do centrum chińskiego. Na początku kupiłam malutki zestaw za 10 zł z 16 rodzajami kolorów, a potem dokupiłam zestaw za 11 zł 600 kolorowych gumeczek z loomem, bez którego nie zrobimy nic. Chcę wam pokazać co udało mi się zrobić i podeślę linki do wykonanych bransoletek :)



A teraz kilka zdjęć w roli głównej z moim modelem :)









1. FISHTAIL - jest to bardzo prosta bransoletka do wykonania. Można ja zrobić nawet na widelcu.















2. Quadrafish - tutaj radze liczyć gumeczki jeśli chcecie robić dwukolorową lub więcej.










3. Triple link chain - tu musicie uważać na nakładanie gumeczek gdy będziecie zawracać









4. Gumdrop - tutaj już trzeba więcej pracy w to włożyć. Warto dostosowywać się do kolejności nakładania kolorów w filmiku.












5. Etui na telefon - Tu było bardzo dużo pracy. Radze policzyć na początku gumeczki. U mnie wyszło ich powyżej 900.













Jak dla mnie jest to super zabawa. Przez chwilę czułam się jak mała dziewczynka i wracają wspomnienia z czasów podstawówki kiedy to się robiło breloczki do kluczy z kolorowych żyłek filo-fun. Zachęcam! :)